Pogoda ich nie rozpieszczała. Kiedy przyjechali do Francji wiało prawie 100km/h. Troszkę za dużo. Zatoka Lwia ma już taki swój urok, że są w niej przeciągi 🙂 Po dwu dniach odpuściło i nasi koledzy ruszyli w kierunku Sardynii.
Jacht to nowy Dufour 460. Prosto z fabryki. Szybki i wygodny